Rok 2002 PODSUMOWANIE


marzec | kwiecień | maj | czerwiec | lipiec | sierpień | wrzesień | październik / listopad | grudzień
Sylwester 2002/2003


To był udany rok. Nastąpił znaczny wzrost ilości lotów i skoków. Na samolotach wylatano ogółem 855 godzin, na szybowcach 664. Podstawowo na samolotach szkoliło się 7 osób, na szybowcach zaś 15.

Pilot naszego Aeroklubu - January Mielnikowski, mając za nawigatora Senatora RP - Pana Gerarda Czaję, zajął I miejsce w II Ogólnopolskim Rajdzie Pilotów i Parlamentarzystów, który odbył się w Toruniu. I mimo tego, że był właściwie jedyny udział zawodnika Aeroklubu Gdańskiego w zawodach lotniczych, to należy cieszyć się z faktu, że nasi piloci (2 miejsce Lecha Łakomego w roku ubiegłym) nie zapomnieli jak należy latać, a przy odpowiednim treningu, mogliby pewnie nawiązać do polskiej czołówki.
Coraz więcej osób szkolących się na samolotach rokuje nadzieję, że w niedługim czasie przybędzie nam zawodników, którzy będą reprezentować Aeroklub Gdański w zawodach samolotowych.

Nalot osiągnięty na szybowcach zapewne nie powali nikogo na kolana, ale przy licznych utrudnieniach (zwłaszcza bryzie), które występują na co dzień w Pruszczu Gdańskim, pomimo ogólnie kiepskiej szybowcowej pogody, padło kilka warunków i nowych uprawnień. Duża ilość osób chętnych na szkolenie podstawowe, pozwala myśleć o reaktywowaniu tradycji w sporcie szybowcowym i wyłowieniu "talentów", mających smykałkę do zawodniczego latania.

W Aeroklubie zanotowano rekord w ilości wyszkolonych spadochroniarzy. Ogółem w 2002 roku aż 67 osób odbyło podstawowe szkolenie, co jest najlepszym wynikiem w historii Aeroklubu Gdańskiego.

Motolotnie wylatały około 700 godzin i tak jak szybownicy, piloci motolotniowi sezon wykorzystali do samego końca. Ostatnie loty w 2002 roku odbyły się w 31 grudnia - w Sylwestra.

PRZED NAMI KOLEJNY SEZON, KTÓRY MIEJMY NADZIEJĘ, BĘDZIE JESZCZE LEPSZY NIZ TEN, KTÓRY MINĄŁ.



marzec 2002


ROZPOCZĘCIE SEZONU 2002

W sobotę 16 marca 2002 rozpoczęliśmy sezon lotniczy. Tego dnia odbyły się pierwsze loty samolotowe i szybowcowe. Na pruszczańskim niebie można było zobaczyć i usłyszeć ZLINA i WILGĘ, która holowała szybowce.


już za chwilę pierwsze loty szybowcowe w tym roku...

Tydzień wcześniej członkowie AG uczestniczyli w Konferencji Lotniczo - Technicznej i zdawali egzaminy KWT. Piękna pogoda pozwoliła udanie rozpocząć kolejny sezon.
Zapraszamy wszystkich chętnych, zarówno pilotów Aeroklubu jak i osoby, które interesują się lotnictwem, na nasze lotnisko.


powrót do góry



kwiecień 2002


Po Świętach Wielkanocnych ruszyliśmy ostro z lataniem. Na niebie pojawiały się samoloty, latające na loty szkolne i holujące szybowce. Ku uciesze szybowników uruchomiliśmy wyciągarkę.

Kursy teoretyczne idą pełną para. W sobotę 13 kwietnia odbyły się egzaminy dla uczestników kursu szybowcowego. Przystąpiło do nich 7 osób, które 19 kwietnia spotkają się z instruktorami i Szefem Wyszkolenia, celem przygotowania dokumentacji, a w sobotę 20 kwietnia - rozpoczynają swoje loty szkolne w ramach wiosennego kursu szybowcowego.
Kolejny Kurs Szybowcowy, tzw. "wakacyjny" (jego uczestnicy rozpoczynają loty pod koniec czerwca) zacznie się 18 maja. Już teraz zgłosiło się kilka osób a ciągle przyjmujemy zapisy kolejnych chętnych.

6 kwietnia odbyło się spotkanie organizacyjne dla kandydatów na skoczków spadochronowych. Przybyło bardzo wiele osób a prawie 40 zapisało się na szkolenie. Ciągle dołączają do nich nowi.

4 osoby rozpoczęły Teoretyczny Kurs Samolotowy. Niebawem również oni rozpoczną praktyczną naukę pilotażu.

20 kwietnia rozpoczęło się praktyczne szkolenie szybowcowe. Przystąpiło do niego 6 osób, które tego dnia wykonały z instruktorami po 2 loty zapoznawcze. W niedzielę skończyło się "wożenie" i oswajanie z wrażeniami a zaczęły normalne loty szkolne, gdzie nasz "lotniczy narybek" złapał za stery i rozpoczął prawdziwą naukę latania. Obecna grupa szkoli się głównie w dni wolne od pracy i idzie im całkiem nieźle.
Przyszli piloci samolotowi również są już po części teoretycznej i w czasie "długiego weekendu" zaczynają latać na "Zlinach".

18 maja rozpoczyna się w Aeroklubie kolejny kurs szybowcowy i samolotowy. Po odbyciu części teoretycznej nasi kandydaci pod koniec czerwca rozpoczną swoje loty. W lipcu planujemy latać codziennie, o ile tylko pogoda będzie łaskawa. Jak na razie jest całkiem dobrze, latamy na termice, jeden z pilotów udanie zainaugurował przeloty (205km), a inny zaliczył "pole". Z każdym dniem przybywa sprzętu do latania. Obecnie na długi weekend mamy do dyspozycji 3 Piraty, Juniora, Bociana, 2 Puchacze i Jantara 1. Do dyspozycji są również samoloty: Wilga, Zlin 42 i 142. Czekamy na Cessnę i na niezbędne części do naszego "okrętu flagowego" - ANa2, który (miejmy nadzieję) jeszcze w maju wzbije się ponownie w powietrze.
Coraz więcej osób przybywa na lotnisko, aby odbyć loty widokowe na samolotach i szybowcach. W okresie od 1 do 5 maja loty będą odbywały się codziennie. Zatem zapraszamy!


1500m, piękne cumulusy i Wisła w tle


powrót do góry



maj 2002

"Długi weekend"

No to mamy maj.
Na lotnisku zażółciło się od kwitnących mleczy. Słoneczna pogoda ściągnęła do Pruszcza wielkie rzesze miłośników awiacji.

1 maja, jak przystało na Święto Pracy, nasi instruktorzy już o 7 rano rozpoczęli loty z "podstawówką szybowcową". Te poranne godziny są najlepsze do nauki latania. Powietrze spokojne, słońce jeszcze nie grzeje zbyt mocno, poza tym - kto rano wstaje... Tego dnia, jak również przez cały "długi weekend", z każdą godziną wzmagał się wiatr, który około 11 był już bardzo silny. Południowy. Taki, który w normalnych warunkach jest niezwykle pożądany w Pruszczu, bo tłumi bryzę i noszenia występują do stosunkowo późnych godzin. Jednak tym razem, przez wszystkie 5 pierwszych, majowych dni, termiki było jak na lekarstwo. W godzinach popołudniowych coś tam odrywało się od ziemi i najwytrwalsi utrzymywali się trochę w powietrzu. Najlepsi próbowali nawet, z pozytywnym skutkiem, przelotów. Pogoda jednak, pomimo dużej ilości słońca, nie dopisała szybownikom, którzy mieli znacznie ambitniejsze plany na te 5 wolnych dni. Pomimo tego, od środy do niedzieli wylatano ogółem 47 godzin na szybowcach. Grupa podstawowa, latając codziennie, mocno podciągnęła się w ciągu tych kilku dni. Instruktorzy mówią o tym, że lada chwila będą oni latać samodzielnie.

Brak termiki w czasie "długiego weekendu" zupełnie nie przeszkadzał pilotom samolotowym. Wylatali oni w sumie ponad 40 godzin. Były to loty szkolne nad lotniskiem, przeloty i loty widokowe. Coraz więcej osób z zewnątrz przybywa do Aeroklubu, aby wykonać lot samolotem lub szybowcem.

W piątek 3 maja skoczkowie spadochronowi uświetnili festyn w Rumii, gdzie w przerwie meczu z naszej "Wilgi" wyskoczyli na płytę stadionu. Precyzyjne lądowania zostały nagrodzone gromkimi brawami przez licznie zgromadzoną publiczność.

W dniach od 1 do 5 maja ogromne wzięcie miały loty turystyczne. Na sobotę otrzymaliśmy zaproszenie od Pana Prezesa Włodzimierza Machczyńskiego, do wzięcia udziału w imprezie, organizowanej przez Porty Lotnicze w Rębiechowie. Impreza o nazwie "LOTNISKO OD ŚRODKA", świetnie prowadzona przez "RADIO GDAŃSK" była bardzo udana. Ze swej strony przewieźliśmy wielu pasażerów, którzy przy pięknej pogodzie mogli podziwiać z pokładu naszej "Wilgi" gdańskie lotnisko komunikacyjne nie tylko "od środka", ale również "z góry".

W niedzielę zakończyliśmy "DŁUGI LOTNICZY, BARDZO PRACOWITY WEEKEND".
W poniedziałek dzień techniczny, a od wtorku - LATAMY DALEJ!


powrót do góry


II OGÓLNOPOLSKI RAJD PILOTÓW I PARLAMENTARZYSTÓW


W dniach 24 - 26 maja 2002 w Toruniu odbył się II OGÓLNOPOLSKI RAJD PILOTÓW I PARLAMENTARZYSTÓW. Podobnie jak w roku ubiegłym Aeroklub Gdański czynnie uczestniczył w tych zawodach i tak jak przed rokiem - bardzo udanie.
Naszą aeroklubową "Wilgę" pilotował tym razem January Mielnikowski, który mając za nawigatora Senatora RP, Pana Gerarda Czaję, zajął I MIEJSCE!!!.
Ubiegłoroczne II miejsce Lecha Łakomego i tegoroczny sukces Januarego sprawiaja, że RAJD PILOTÓW I PARLAMENTARZYSTÓW staje się naszą specjalnością ...


Maj był dla nas łaskawy :-) Pogoda nie grymasiła, sprzęt w najlepszej kondycji, latanie 6 dni w tygodniu. Nic więc dziwnego, że przybyło nam kilka warunków do Srebrnej Odznaki Szybowcowej (3 przewyższenia 1500m, 5 godzin, a także przelot). Piotrek Marucha jest właśnie śweżo upieczonym posiadaczem Srebrnej Odznaki Szybowcowej. Rekordem majowego przebywania w powietrzu może poszczycić się Robert Gromelski (7,5 godziny), które spędził w trakcie przelotu (szybowiec Jantar). Nie obyło się bez wrażeń spadochronowych - wykonywane były pierwsze szkolne skoki nowej grupy. Piloci samolotowi w pełni wykorzystali dobre warunki na wykonywanie tras, podobnie motolotniarze. Podniebne loty szybowcowe i samolotowe przeżyło także wielu pasażerów. Jednym słowem: w powietrzu był spory ruch! Cóż pisać - lepiej to obejrzeć - poniżej kilka ostatnich zdjęć majowych.

 


każdy dzień wykorzystywaliśmy do końca


Piotrek w "Juniorze" po 5 godzinach


Dorota przy "Piracie" po przewyższeniu, na skrzydle siedzi Wojtek


latanie motolotniowe "pełną parą"


spadochroniarzy wszędzie było pełno :-)))


"Bocian" i "Puchacz" często gościły pasażerów


powrót do góry



czerwiec 2002


W miesiącu czerwcu wiosenna grupa szybowcowa ukończyła swoje szkolenie. Jako pierwsza w tym roku samodzielnie wyleciała Ania Hałas. Naszym wspaniałym szybowniczkom Dorocie Michalec, Patrycji Peszel i Agnieszce Polewicz przybyła groźna konkurentka i to zarówno na płaszczyźnie czysto sportowej, jak i... w kwestii konkrecji polegających np. na wyborze TEJ NAJŁADNIEJSZEJ!


Prawie komplet bab latających w naszym Aeroklubie: Ania Hałas, Dorota Michalec, Agnieszka Polewicz
- na zdjęciu brakuje naszej 4 czarownicy - Patrycji Peszel


Nasi "młodzi" instruktorzy ukończyli praktykę i uzyskali stosowne uprawnienia. Zatem przybyło nam nowych kadr lotniczych - Dominik Przybysz i Andrzej Roman świetnie spisali się, prowadząc szkolenie szybowcowe a po jego ukończeniu oboje uzyskali stosowne wpisy do licencji.

Kolejna grupa kończy kurs teoretyczny i pod koniec miesiąca rozpoczną latanie. Ich szkoleniem zajmą się starzy wyjadacze - Elżbieta Milaszewska i Grzegorz Piecuch.
Brakuje jednak tego, na co bardziej zaawansowani szybownicy czekają - pogody przelotowej. Jednak piloci nie tracą wiary i cierpliwie czekają "na ten jeden dzień"...
Nasz nieoceniony instruktor I klasy trojga specjalności - Wojtek Polewicz, szkoli ostro na samolotach. Jego dwaj uczniowie latają już samodzielnie i pewnie niedługo pojadą na sesję PLKE. Na samolotach szkolimy ogółem 5 osób.

Z sesji wrócił zeszłoroczny uczeń pilot - Mirek Banach, którego po pomyślnie zdanej części teoretycznej czeka egzamin praktyczny i ... LICENCJA.

Lata wyremontowany AN-2, którego silnik, według opinii pilotów, sprawuje się na 5+.
Odbywają się skoki spadochronowe, zarówno te pierwsze, szkolne jak i dalsze - treningowe.


nasz ukochany Antuś znów lata!


powrót do góry



lipiec 2002


Latamy, szkolimy, działamy...
Rozpoczęły się wakacje i w związku z tym - na lotnisku pełna mobilizacja. Szybowcowe loty szkolne za wyciągarką rozpoczynają się o 6 rano. Bocian i Puchacz latają niemal bez przerwy. Jednak co doświadczenie, to doświadczenie... Uczeń z grupy Inst. Elżbiety Milaszewskiej - Robert Kujawiński, po niespełna dwóch tygodniach szkolenia i wykonaniu minimum lotów z instruktorem - poleciał samodzielnie. Inni też latają już sami i wkrótce zakończą szkolenie.


ogólna narada "przestawiamy start czy nie?"


Przez cały czas brakuje "pogody przelotowej". Czasem da się polatać kilka godzin na termice, ale niestety - u nas nad morzem, jak na razie bez rewelacji.
Do Aeroklubu powróciły z warsztatów naprawczych wszystkie szybowce. Obecnie cała bezsilnikowa flota jest sprawna i gdyby nie uszkodzony w maju Puchacz - mielibyśmy wszystkie szybowce latające.

Bardzo cieszy fakt, że szybownicy mają nowego operatora wyciągarki. Jest nim Arek Świtalski, który po odbyciu praktyki i zdaniu egzaminów otrzymał z Aeroklubu Polskiego stosowne uprawnienie.

Pilotom samolotowym brak "pogody szybowcowej" zupełnie nie przeszkadza. Latają oni "jak nigdy". Na samoloty trzeba wpisywać się z odpowiednim wyprzedzeniem.
W naszym Aeroklubie rozpoczął szkolenie najmłodszy chyba w ciągu ostatnich kilku lat uczeń - pilot samolotowy. Karol Zieliński, bo o nim mowa 16 lat kończy 9 sierpnia i zgodnie z Programem Szkolenia Samolotowego, tego właśnie dnia może wykonać swój pierwszy samodzielny lot. Jak na razie uczy się pilnie (przez całe ranki) lotów po kręgu, pod czujnym okiem Maćka Smólskiego, który odbywa swoją praktykę instruktorską.

Po usprawnieniu AN-a, czekamy na odbiór silnika AI-14 do naszego Gawrona... Tak! do Gawrona (SP-CKR), który miejmy nadzieję, już niedługo wzbije się ponownie w powietrze.


Praktycznie w każdy weekend odbywają się skoki spadochronowe, a w niedzielę, podczas giełdy samochodowej, wszyscy chętni mogą odbyć lot widokowy.

Zapraszam na loty do Pruszcza Gdańskiego.
Dobrze jest czasem wzbić się w powietrze i zobaczyć, jaki świat jest piękny (z góry)...
A czasem po prostu miło spędzić czas przy ognisku po lotach...


na jednej z imprez lotniskowych: zbiorowo przytulamy się do "MISIA na miarę naszych możliwości"
(wcześniej MIŚ latał nad Trójmiastem zawieszony pod śmigłowcem Mi-8)


powrót do góry



sierpień 2002


Wakacje w pełni. Nad morzem tłumy turystów, którzy całe dnie wylegują się na plaży i korzystają z upałów, będących następstwem wyjątkowej, wyżowej pogody. Nad morzem, to można się ochłodzić, a na lotnisku - upał nie do zniesienia.


Jest tak gorąco, ze nawet cumulusy nie mają ochoty pokazywać się, co nie cieszy specjalnie szybowników. W godzinach porannych i popołudniowych kończy szkolić się "podstawówka" i z każdym dniem przybywa w Aeroklubie pilotów III klasy.
Czasami udaje się "powisieć" trochę w powietrzu, ale generalnie brakuje jakiegoś przełomu w pogodzie i napływu świeżych mas, tak oczekiwanych przez szybowników.
Ogólnie w miesiącu sierpniu wylatano na szybowcach 121 godzin.


Junior i Bocian

Loty na samolotach idą pełna parą. Trzech uczniów zakończyło program i lada chwila przystąpią do egzaminu na licencję. Pozostali uczniowie również ostro latają, czyniąc znaczące postępy w szkoleniu lotniczym.
Nalot na samolotach w miesiącu sierpniu wyniósł 240 godzin.


Przez cały czas trwa szkolenie spadochronowe. Instruktor Gerard Wawryszuk co tydzień prowadzi zajęcia z nowymi adeptami, którzy po zaliczeniu części teoretycznej wykonują swoje pierwsze skoki. Zajrzyj na stronie do naszej sekcji spadochronowej, a dowiesz sie więcej.



W dniach 24 i 25 sierpnia odbył się Piknik Lotniczy, którego organizatorami byli 49 Pułk Śmigłowców Bojowych i Fundacja Pomocy Poszkodowanym Lotnikom "IKAR". Aeroklub Gdański włączył się w uświetnienie uroczystości, prezentując krótki program, zarówno pierwszego jak i drugiego dnia imprezy. Wyjątkową atrakcja był pokaz akrobacji szybowcowej w wykonaniu Stanisława Makuli - syna wielokrotnego mistrza świata - Jerzego. Stanisław, pomimo młodego wieku, staruje zawodniczo i odnosi sukcesy. Jego umiejętności w akrobacji na szybowcu FOX, ze świecami dymnymi na końcówkach skrzydeł i przy dźwiękach specjalnie dopasowanej muzyki, podziwiali licznie zgromadzeni widzowie. Powietrzny balet, zaprezentowany przez młodego zawodnika, urzekł zarówno widzów jak i członków Aeroklubu, którym marzy się latanie akrobacyjne. Do tego potrzebny jest jednak specjalistyczny szybowiec, taki właśnie jak FOX, na którym można wykonywać podniebne ewolucje.


29 sierpnia wykonaliśmy oblot samolotu PZL101 Gawron (SP-CKR). Samolot ten po ponad dwóch latach przerwy wzbił się ponownie w powietrze. Wykonano na nim remont silnika, po którym otrzymał kolejne 1000 godzin resursu. Silnik wymaga jeszcze pewnych regulacji, ale samolot już lata.
W TEN SPOSÓB CAŁA FLOTA POWIETRZNA AEROKLUBU GDAŃSKIEGO ZOSTAŁA USPRAWNIONA!


nasz Gawron SP-CKR znowu lata!


Mamy kolejny Certyfikat! Jeteśmy Organizacją Obsługowa, świadczącą usługi w zakresie przeglądów i napraw szybowców, samolotów i osprzętu lotniczego. Nadany przez Głównego Inspektora Kontroli Cywilnych Statków Powietrznych CERTYFIKAT uprawnia nas do wykonywania napraw dla własnych potrzeb, jak również dla potrzeb innych użytkowników. Certyfikat na naprawy osprzętu Aeroklub Gdański posiadał od wielu lat i obecnie jest to przedłużenie posiadanych uprawnień. Coraz więcej Aeroklubów i prywatnych użytkowników zleca wykonywanie prac na osprzęcie lotniczym, które to prace wykonywane są solidnie i terminowo.
Liczymy na to, że ruszający jesienią Zakład Szybowcowy Aeroklubu Gdańskiego, będzie cieszył się dużym uznaniem w śród użytkowników szybowców w Polsce. Każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z naszym mechanikiem szybowcowym - Pawłem Gałkowskim wie, że jest on najlepszą gwarancją jakości, dokładności i solidności, przy wykonywaniu prac remontowych i przeglądach szybowców.


W każdą niedzielę prowadzimy loty widokowe i przez cały czas zapraszam wszystkich miłośników awiacji do Pruszcza Gdańskiego, gdzie można rozpocząć swoją przygodę z lotnictwem. OSTRZEGAM! - LATANIE WCIĄGA!


powrót do góry



wrzesień 2002


Skończyły się wakacje i mamy wrzesień. Dni coraz krótsze, ale w końcu upały zelżały i na niebie pojawiają się cumulusy. Tegoroczni piloci szybowcowi wykonują przewyższenia, przy pięknej pogodzie, przy której bryza daje się we znaki i jeden z kolegów ląduje w polu.
Wrzesień jest udanym miesiącem dla szybowników. Ogółem wylatano 118 godzin (664 od początku roku).
W dniu 21.09.2002 odbyły się XXIII Gdańskie Szybowcowe Zawody na Celność Lądowania BRYZA EXTRA 2002. W Zawodach startowało 22 uczestników. Rozegrano dwie kolejki na szybowcach "Puchacz" i "Bocian". W tegorocznych zawodach bezkonkurencyjne były... DZIEWCZYNY!


Jeden z naszych szybowników Robert Gromelski przyniósł na Zawody swój sprzęt geodezyjny...
Tak więc lądowania były mierzone BARDZO dokładnie :-)))

Pierwsze miejsce zajęła Patrycja Peszel, drugie - Dorota Michalec, a honor męski uratował Jacek Wiliński z Aeroklubu Warmińsko - Mazurskiego, który uplasował się na miejscu trzecim. W trakcie zawodów tradycyjnie już wykonano sporo lotów pasażerskich, a po zakończeniu części sportowej odbyła się cześć rozrywkowo - towarzysko - gastronomiczna. :-)

W Zawodach, tym razem nie wziął udziału Dyrektor Aeroklubu,
który od kilku lat ma ochotę na zajęcie I miejsca.
Jak dotąd nie udało mu się to ani razu, lecz podobno w tym roku był świetnie przygotowany i wyjątkowo bojowo nastawiony.
Jednak tego dnia, zamiast w Zawodach... uczestniczył w swoim ślubie !
... i tym razem nie mógł powalczyć o miejsca na podium.

Gratulacje od wszystkich pilotek i pilotów Aeroklubu Gdańskiego!!!


Dominik Przybysz i wiązanka dla Dyrektora
(czyli dokonanie zrzutu nad Kościołem, w którym brał własnie ślub Marcin i Asia)

Na samolotach w miesiącu wrześniu wylatano 160 godzin. Najmłodszy uczeń - Karol Zieliński lata już sam. Niedawno skończył 16 lat, a aktualnie kończy I zadanie i pod okiem instruktora - Maćka Smólskiego, będzie szkolił się dalej.
Szkolenie samolotowe trwa, piloci latają też rekreacyjnie, wykorzystując wrześniowe pogody.
W dniach 24,25 i 26 września odbyły się loty nocne na samolotach Zlin 42 i Zlin 142. Dwóch pilotów uzyskało uprawnienia do lotów VFR nocnych. Instruktorzy wykonali KTP nocne. Całość nie mogłaby się odbyć, gdyby nie pomoc ze strony 49 Pułku Śmigłowców Bojowych. Udostępnione przez JW1300 oświetlenie, pozwoliło bezpiecznie i sprawnie wykonać loty. Na ręce Dowódcy 49 PŚB - Ppłk Dariusza Wrońskiego składam serdeczne podziękowanie za udostępnienie świateł i pomoc w zorganizowaniu lotów nocnych w Aeroklubie Gdańskim.

We wrześniu wykonano ponad 100 skoków spadochronowych, z czego 14 - to pierwsze skoki w życiu. Instruktor Gerard Wawryszuk przez cały czas szkoli nowych adeptów spadochroniarstwa. AN-2, używany dla potrzeb skoków spadochronowych, sprawuje się po remoncie bez zarzutu, natomiast mamy pewne problemy z silnikiem do Gawrona, który wymaga, po wykonanej naprawie jeszcze pewnych regulacji (miejmy nadzieję, że drobnych).

Za oknem jesień, a my latamy dalej...


powrót do góry



październik / listopad 2002


Jesień lubi mgliste poranki...

Ptaki odlatują, szybowce już w hangarze, piloci coraz rzadziej pokazują się na lotnisku... - od razu widać, że jesień.
Wrześniowe loty zakończyły sezon szybowcowy. Oblatano jedynie "nowego" PIRATA, który w najbliższym sezonie zasili naszą flotę powietrzną. Ogółem wylataliśmy w tym roku prawie 700 godzin, szkoląc podstawowo 15 osób.
Jednak w 2002 nie odnotowano praktycznie żadnego znaczącego wyczynu. Szybownicy pokonali jedynie około 1400 km po trasach, z czego większość wylatał Robert Gromelski ("Redford"). Tegoroczne pogody na wybrzeżu nie pozwoliły zanadto poszaleć "wyczynowcom". Brak termiki w okresie wakacji przyczynił się do tego, że większość lotów odbywała się w rejonie lotniska i były to raczej loty krótkie, choć zdarzały się wyjątki. Za to współpraca z kontrolerami z lotniska w Gdańsku - Rębiechowie układała się wspaniale. Otrzymywaliśmy zgody na wysokie loty w rejonie lotniska, nawet do 2000 metrów!!! Dyscyplina wśród szybowników spowodowała, że nie było żadnych "nerwowych" sytuacji, związanych z ruchem lotniczym w rejonie Trójmiasta.
Dziękuję serdecznie kontrolerom z ARL w Gdańsku - Rebiechowie i mam nadzieję, że współpraca w przyszłym roku będzie równie owocna i efektywna. Oczywiście zawsze zapraszam Panie Kontrolerki i Panów Kontrolerów na loty do Pruszcza Gdańskiego.

Z ostatniej chwili:
Wreszcie, po długich perypetiach, dotarł do nas kolejny dwumiejscowy szybowiec - PUCHATEK.

Sezon spadochronowy również się zakończył. W tym roku nasz instruktor - Gerard Wawryszuk, wyszkolił podstawowo 67 osób!!! Szkolenie spadochronowe prowadzone jest w Aeroklubie Gdańskim nieprzerwanie od 1958 roku. Jednak nigdy dotąd nie wyszkolono w ciągu jednego sezonu aż tylu spadochroniarzy. Dotychczasowy rekord, to 58 skoczków w 1981 roku.
BRAWO GERARD - TAK TRZYMAĆ!

Piloci samolotowi wykorzystują w miarę dobrą pogodę. W październiku wylatali 37 godzin, a w listopadzie - 9. Ogółem od początku roku jest to ponad 850 godzin. Loty wykonywane jesienią to zarówno loty szkolne uczniów, którzy szkolą się podstawowo, jak i loty pilotów już wyszkolonych.
PANOWIE PILOCI!
Latajcie jesienią! Nie ma już tych nieznośnych upałów, a świat jest wtedy bajecznie kolorowy. Tak więc DO MASZYN!!!

Z ostatniej chwili:
Mamy drugiego "Antonowa"!!!
Samolot (SP-FDU) został przekazany w użytkowanie Aeroklubowi Gdańskiemu.


powrót do góry



grudzień 2002


Zima, zima, zima...

No i sypnęło nam śniegiem. Zrobiło się biało i już chyba pomału czas na dłuższą przerwę w lataniu.
7 grudnia w sobotę na naszym lotnisku mieliśmy "Imprezę Mikołajkową" dla firmy SCHERING, z którą współpracowaliśmy w minionym sezonie. Pomimo mrozu do Aeroklubu tego dnia przybyło bardzo wielu gości, głównie lekarzy ze swoimi pociechami. Wszyscy świetnie bawili się w hangarze, gdzie oprócz atrakcji gastronomicznych, przygotowanych przez załogę PIZZERII "ODLOTOWA" Wojtka Polewicza, można było spróbować swoich umiejętności na ściance wspinaczkowej, ustawić piramidę ze skrzynek, obejrzeć pokazy iluzjonistów, czy też posłuchać muzyki w wykonaniu kapeli, która przygrywała przez cały czas trwania imprezy. Jednak największą atrakcją tego dnia były loty na samolotach AN-2.


Dwa "Antki" czekające na kolejnych pasażerów.

Dwa samoloty latały bez przerwy, wożąc wszystkich chętnych. W trakcie jednego z lotów przechwycono orszak Świętego Mikołaja, który następnie wylądował na naszym lotnisku i obdarował zebranych słodyczami.
Oprócz "Antonowów" tego dnia latał też ZLIN42 i... szybowiec PUCHACZ.


W nieco ostrzejszym zakręcie :-) w Zlinie 42 SP-ADD (pilot Marek Krzaczek)


Świat zimą jest naprawdę piekny... zwłaszcza z lotu ptaka!

Wykonano 2 starty za wyciągarką, przecząc tym samym, że sezon szybowcowy się zakończył.
Cała impreza była bardzo udana. Dopisała pogoda i loty trwały do samego zachodu słońca.


Nasz Puchacz po lotach kilkanaście minut przed zachodem słońca


Przed lotem: Robert Kujawiński i Andrzej Roman

8 grudnia w niedzielę odbyło się w sali Urzędu Miasta w Pruszczu Gdańskim NADZWYCZAJNE WALNE ZGROMADZENIE CZŁONKÓW AEROKLUBU GDAŃSKIEGO. Zebranie miało na celu wybranie dodatkowych osób do Zarządu Aeroklubu. W wyniku przeprowadzonego głosowania, dotychczasowy Zarząd (Zbigniew Rauch, Grzegorz Piecuch i Marcin Żurawiecki) uzupełnią: Marek Krzaczek, Janusz Łangowski, Andrzej Roman i Witold Prokopiuk. Zebranie przebiegło sprawnie i szkoda tylko, że tak mało osób w nim uczestniczyło (64 obecnych na ponad 130 członków).

Z ostatniej chwili:
W środę 11 grudnia wrócił z naprawy gwarancyjnej, wykonywanej w WSK Kalisz silnik do samolotu PZL-101 "Gawron". Oblot samolotu planujemy na luty 2003 i mam nadzieję, że tym razem obędzie się bez niemiłych niespodzianek i silnik będzie pracował jak należy.

Od piątku 13 grudnia zawieszamy działalności lotnicza w Aeroklubie Gdańskim,
z ewentualnym wyjątkiem na dzień 31 grudnia, kiedy to planujemy loty sylwestrowe. Wszystko jednak zależy od pogody i od samych członków Aeroklubu.

WSZYSTKIM CZŁONKOM AEROKLUBU GDAŃSKIEGO ORAZ WSZYSTKIM MIŁOŚNIKOM LOTNICTWA SKŁADAM NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA ZDROWYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI I REALIZACJI MARZEŃ LOTNICZYCH W NOWYM 2003 ROKU!!!

Marcin Żurawiecki
DYREKTOR
AEROKLUBU GDAŃSKIEGO


powrót do góry



Sylwester 2002/2003


No i potwierdziło się powiedzenie, że do trzech razy sztuka...
We wtorek 31 grudnia podobnie jak rok i dwa lata temu, na lotnisku zebrała się spora grupa miłośników awiacji. O ile w 2000 i 2001 roku pogoda pozwoliła jedynie na symboliczną lampkę "bąbelkowatego" trunku, to tym razem szampan również został rozlany, ale dopiero PO ZAKOŃCZENIU LOTÓW!


Puchacz przed startem 31.12.2002

O 9-tej rano grupa szybowników pojawiła się w Aeroklubie i pomimo przelotnych, aczkolwiek intensywnych opadów śniegu, wszyscy oczekiwali na przejaśnienie, które pozwoliłoby wykonać pierwsze - w blisko trzydziestoletniej historii Aeroklubu na lotnisku w Pruszczu - sylwestrowe loty szybowcowe.
Około 10.30 niebo rozchmurzyło się i chwilę po godzinie 11-tej w radiu (122,40) rozległo się "magiczne" - WYCIĄGARKA NAPRĘŻAJ; NAPRĘŻAM; RUSZYŁ START; WYCZEPIONY; POZYCJA Z WIATREM; KOLEJNOŚĆ JEDEN... i tak 25 razy!


Widok z Puchacza na lotnisko w Pruszczu Gdańskim
(zdjęcie jest zrobione w kierunku wschodnim)


Zamieć nad centrum Gdańska (widok z Pruszcza na północ)

Udało się i przy pięknej, mroźnej i słonecznej pogodzie 2002 rok został pożegnany lotami. Zaraz po południu do szczęśliwych szybowników dołączyli motolotniarze, którzy również wzbili się w powietrze.

Wykonano ogółem 25 lotów za wyciągarką na szybowcach i kilka lotów na motolotniach. Po zakończeniu lotów wystrzeliły szampany i wszyscy życzyli sobie udanego sezonu 2003.


powrót do góry